MAM W SIECI
Popieramy
O ile nie zostało inaczej zaznaczone teksty w serwisie E-lekcje dostępne są na licencjach Creative Commons.
Nie zawsze gazety i magazyny wyglądały tak jak dzisiaj. Początki prasy to pisma pełne stron z dużą liczbą wyrazów i krzyczącymi tytułami. W nich ilustracje należały do rzadkości. Dopiero era kina, telewizji i komputerów sprawiła, że dziś przyswajamy informacje w zupełnie inny sposób. Aby nasze oko zatrzymało się na jakiejś treści na dłużej, trzeba je zwabić czymś atrakcyjnym. Obok tekstu mamy więc zdjęcia, wykresy, infografiki i ramki. Ale pomimo tych zmian, wciąż najważniejszym elementem przy graficznym tworzeniu gazet pozostają słowa. I to od nich zaczniemy podróż po świecie grafiki prasowej.
Litera jest cegiełką, na której zbudowany jest każdy tekst. Jej kształt jest efektem zmysłu artystycznego twórcy czcionki. Czcionek i fontów są niezliczone ilości. Wybór odpowiednich nie jest wcale prosty. Niektóre, z pozoru, wydawać się mogą bardzo do siebie podobne. Jednak zastosowane na stronie w różny sposób zaczynają pełnić różne rolę.

Każda litera w gazecie jest zaprojektowanym dziełem, wpisanym w linie bazowe i wyliczenia geometryczne. Można też opisać cechy liter. Górny akcent to jej część, która wysuwa się ponad standardową wysokość małej litery. Dolny to część wysunięta poniżej tej wysokości. Linia bazowa to niewidoczny grunt dla słów, na którym są one ustawione. Standardowa wysokość małej litery idzie przez środek pola wyznaczonego przez górny i dolny akcent. W fontach szeryfowych występują ponadto szeryfy, czyli dodatkowe kreski przy krańcach litery. Fonty bezszeryfowe, jednoelementowe, zaprojektowane stosunkowo niedawno, szeryfów nie posiadają. Po co znać te wszystkie niełatwe pojęcia? Dzięki takiej wiedzy, projektowanie nawet najprostszych gazet staje się bardziej świadome a efekt lepszy. Ta wiedza pozwala na dbałość o największy nawet szczegół, co w efekcie sprawia, że gazeta jest graficznie bardziej dopracowana.

Terminologia odnosząca się do liter (czcionek) jest bardzo bogata. Jednym z podstawowych pojęć jest stopień pisma, czyli inaczej liczona w punktach wielkość liter. Nie wszystkie jednak czcionki zachowują te same rozmiary przy danym stopniu pisma. Gdy słowa występują pojedynczo, nie jest istotna odległość między poszczególnymi wersami tekstu. Gdy mamy do czynienia z wieloakapitowym tekstem ważne zaczyna być pojęcie interlinii między nimi. Jest to odległość między liniami bazowymi poszczególnych wersów. Litery ze znajdujących się obok siebie wersów mogą wchodzić na siebie albo sąsiadować ze sobą bardzo odlegle, zależnie od woli projektanta. Manipulowanie odległościami pomiędzy literami nazwać można kerningiem/trackingiem. To magiczny sposób na ściągnięcie tekstu (zmniejszeniu odległości między literkami) dzięki czemu na kolumnach zyskuje się nieco miejsca na tekst. A szczęśliwy redaktor nie musi go skracać.
Bywa, że w tekście zwiększane są odległości między literami ponieważ w przeciwnym razie tekst traci swoją spójność a to zamiast kusić oko dekoncentruje czytelnika. Warto pamiętać, że litera jest podstawowym elementem tekstu i pozostaje również elementem graficznym. Patrząc na nią z tej perspektywy można przy pomocy graficznych zabaw ze słów tworzyć całe obrazy jak w przypadku sztuki graffiti.
Znając elementarne pojęcia można zacząć tworzyć prostą makietę (inaczej - formatka, master), która jest podstawowym szablonem dla dalszych prac nad gazetą. Pierwszą rzeczą, jaką czytelnik dostrzega na stronie jest tytuł a zaraz potem podtytuł albo lead (inaczej wstęp). Dopiero po przeczytaniu informacji w nich zawartych czytelnik przystępuje do lektury tekstu. Dlatego każdy projektant gazety powinien zadbać, aby tekst "czytał się" w dobrej kolejności. Jeśli tytuł jest zbyt mały i nie dość przyciąga wzrok, czytelnik będzie czuł się zagubiony i za wszelką cenę będzie się starał znaleźć na stronie jakiś punkt zaczepienia. Jeśli szybko nie znajdzie może poczuć się znudzony i przerzucić kartkę a przecież redakcji nie o to chodzi. Mamy zachęcić do przeczytania, zwrócić uwagę, przykuć a nie pozwolić przerzucić stronę. W dobrze zaprojektowanej makiecie nie może zabraknąć innych "przykuwaczy" uwagi - śródtytułów. Pożądane są one już na jednokolumnowych materiałach.
Kliknij, aby powiększyć.
W terminologii graficznej strony gazety określa się mianem kolumn. Zdarza się często zarówno w młodzieżowym jak i "dorosłym" dziennikarstwie mylić je ze szpaltami. Prowadzi to czasem do nieporozumień, np. dla niektórych 3 kolumny są 3 stronami.
Projektując tytuły na kolumnach należy starannie przemyśleć dobór i użycie fontów. Standardowo w całej gazecie powinny one być jednakowe, aby czytelnik nie miał wrażenia, że czyta strony z 5 różnych gazet. Zestawienie w tytule czcionek należy dobierać uniwersalnie, by każdy materiał mógł być nimi zapoczątkowany oraz adekwatnie do tematyki pisma (np. czcionka retro może nawiązywać do tematy historycznego). Lead nie powinien zanadto kontrastować z tytułem a raczej go uzupełniać, współgrać z nim. Podobną rolę powinny spełniać śródtytuły. Bardzo ważne jest stosowanie w całym projekcie makiety ograniczonej liczby czcionek oraz używanie jednej rodziny fontów, np. klasycznej i kultowej Helvetica. Sprzyja to zachowaniu porządku na łamach gazety i uniknięciu wzrokowego miszmaszu. Dobór czcionki do tekstu zasadniczego (body) jest równie ważny. Od niego zależy jaka ilość znaków zmieści się na kolumnie wypełnionej tekstem.
Odbiorca projektu może mieć problem w czytaniu czcionki, która co prawda świetnie sprawdza się w krótkich tekstach (np. bardzo cienki font w rodzaju Thin - chudy), ale w tekście body będzie jedynie zbiorowiskiem kreseczek. Ich nie da się przeczytać bez przerw co akapit a po drugiej takiej przerwie – wierzcie mi - czytelnik daruje sobie lekturę. Niezwykle ważne jest też ustawienie w body tekście odpowiedniego dzielenia wyrazów (ang. - hyphenation, potocznie hajfenacja). Przemyślane ustawienie dzielenia wyrazów sprawi, że redaktor nie będzie musiał się bardzo trudzić ze skaczącymi z kolumny na kolumnę słowami. Zależnie od typu gazety i rodzaju materiału treść body jest wyjustowana jak w dziennikach lub jak w magazynach - wyrównana do lewej. Warto przeglądać gazety i magazyny. To kopalnia graficznych pomysłów, ale też dobra lekcja standardów.
Przy projektowaniu makiety gazety i pracy nad jej graficznym wyglądem istnieje wiele niepisanych reguł. Ich celem jest zachowaniu typograficznego porządku. Trudno o niego, gdy na kolumnach roi się od "bękartów". Ich zrzucanie polega na przenoszeniu wszystkich 1 i 2 literowych wyrazów do następnego wiersza. Niemniej ważne jest również zachowywanie minimalnie 3 linijek z poprzedniego akapitu na początku nowej szpalty. Ciekawostką jest to, że pomimo iż wszyscy o tych regułach wiedzą nawet najwięksi weterani grafiki prasowej i redaktorzy przyznają się tego typu błędów a większość gazet zawiera choć jedno wiszące na końcu linijki "że".
Sąsiadujące ze sobą linijki tekstu powinny mieć zbliżone parametry trackingu. Nie najlepiej wygląda tekst, gdy w jednej szpalcie jest tak ciasno, że litery zachodzą na siebie, a w kolejnej jest zbyt dużo pustej przestrzeni.
Poszczególne szpalty jeśli sąsiadują ze sobą i zaczynają się lub kończą na tej samej wysokości, muszą mieć górne, lub dolne linie bazowe na jednakowym poziomie. Tekst, w którym szpalty "tańczą", są poprzesuwane, wygląda na zaprojektowany niezgodnie z zasadami sztuki.
W projektowaniu kolumn liczy się także odpowiednie wykorzystanie przestrzeni. Trzeba to robić konsekwentnie dla całej gazety. Pozostawienie wolnej szpalty na końcu tekstu może zastanawiać czytelnika. Czy, aby ktoś na pewno skończył pisać tekst?
Godnym polecenia młodym projektantom jest hasło "wszędzie albo nigdzie". Dotyczy ono obecności elementów występujących w gazecie, takich jak np. podtytuły i akapity. Jeśli występują one w gazecie przypadkowo, pojawia się pytanie, czy twórca aby na pewno przemyślał swój projekt.
W czasie pierwszych kroków w projektowaniu gazet np. Qmamów wydaje się, że to zajęcie, którym rządzi zbiór reguł niemal wojskowych. Jednak po przyswojeniu tych zasad, stają się one niczym więcej jak elementami składowymi projektu. Ich znajomość podnosi wartość estetyczną projektu.
Graficzka prasowa, pracuje w wydawnictwie Axel Springer Polska
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Unported License.