MAM W SIECI
Popieramy
O ile nie zostało inaczej zaznaczone teksty w serwisie E-lekcje dostępne są na licencjach Creative Commons.
Sztuka tytułowania wcale nie jest rzeczą łatwą, a wiadomo, że tytuły muszą być tak ciekawe, by czytelnik zechciał przeczytać cały tekst. Jak więc radzić sobie z ich tworzeniem?
Na początek parę reguł, których należy przestrzegać bezwzględnie. Na pewno pierwszą z nich będzie ta: nie wolno zamieszczać w gazetkach szkolnych artykułów bez tytułu (co, niestety, zdarza się aż nader często!). Każdy napisany przez nas tekst powinien być jakoś zatytułowany.
Dalej – nie powinno się używać w tytule nazwy gatunku dziennikarskiego, np. "Wywiad z..." To też zwyczaj powszechny.
Tytuł nie powinien być długi, ale składać z – najwyżej! - 6 wyrazów. Im krótszy i bardziej intrygujący, tym lepszy. Na pewno nie może skutkować tym, że po przeczytaniu go będziemy mieli jasny obraz tego, co znajduje się w tekście. I tekst przestanie być dla odbiorcy ważny.
Bywa tak, że od razu wiadomo, jak tekst będzie się nazywał. I wtedy problemu nie ma. Jednak częściej nie radzimy sobie z wymyśleniem atrakcyjnego nagłówka. Co wtedy?
Jednym z najprostszych sposobów jest zacytowanie fragmentu wypowiedzi interlokutora, o ile przeprowadzamy rozmowę. Możemy też przytoczyć czyjeś krótkie zdanie, jeśli opisujemy problem i przedstawiamy różne opinie na jego temat. Być może uda nam się wykorzystać znany frazeologizm bądź powiedzonko, które zilustruje treść artykułu.
Dobrze jest wymyślać tytuł po napisaniu artykułu, kiedy mamy gotowy tekst i wiemy, co i do kogo mówimy. Możliwości jest naprawdę bardzo wiele – pokazuję je poniżej, na oryginalnych przykładach.
Ale na początek zasada ortograficzna: po tytułach nie stawiamy kropek (inne znaki interpunkcyjne, jak pytajnik, wielokropek czy wykrzyknik – tak). Chyba że składa się z dwóch wypowiedzeń – wówczas pierwsze zamykamy kropką lub innym znakiem interpunkcyjnym, drugie pozostawiamy "otwarte".
Stanisław Bortnowski w „Warsztatach dziennikarskich” wymienia kilka typów tytułów. Wśród nich:
Dodać by można – ironiczne, kpiarskie, sarkastyczne, dowcipne, złośliwe (umiarkowanie!), przywołujące jednoznaczne bądź wieloznaczne skojarzenia – możliwości jest mnóstwo.
Poszczególne funkcje mogą się nawzajem krzyżować i łączyć w rozmaite pary: apel z informacją, komentarz ze złośliwą oceną, metafora z aluzją itd. Wszystko zależy od tego, jaki mamy zamiar wobec czytelnika.
Z apelem!
Przyjrzałam się tytułom artykułów nagrodzonych w kilku ostatnich edycjach Forum Pismaków. Istotnie, uczniowie dość często korzystają z funkcji perswazyjnej języka i posługują się nią w konstruowaniu tytułu (niektóre bywają dwuznaczne). Otrzymujemy więc wezwania:
Krzysztof Frasik, "NDST", SP 53 Kraków
Weronika Klój, Kasia Zapotoczna, "Kurier Dwójki", SP 2 w Żarach
Radomir Wit, "Generatio", Wrocław
Równie często artykuły otrzymują nagłówki w formie pytania. Tu jednak, powstające zdania często bywają za długie. No, i pytania sformułowane są w taki sposób, że odpowiedź musi być jednoznaczna: tak lub nie.
Katarzyna Gębska, "Post scriptum", Zespół Szkół w Jeżowem
Katarzyna Koślacz, "Tak!", I LO im. T. Kościuszki w Łukowie
Weronika Klój, Kasia Zapotoczna, "Kurier Dwójki", SP 2 w Żarach
Dorota Pasek, "Tak!", I LO Łuków
Radomir Wit, "Echa z MDK-a", MDK Krzyki - Wrocław
Radomir Wit, "Echa z MDK-a", MDK Krzyki - Wrocław
Piotr Dobrowolski, "Obok", II LO Wałbrzych
Chyba najpopularniejsze to tytuły krótko informujące, o czym autor zamierza pisać (są dosłowne). Bywa, że równocześnie zawierają podtekst. Można go jednak odczytać dopiero po analizie tekstu.
Tego rodzaju tytuły pojawiają się wówczas, kiedy młodziutki autor nie radzi sobie z metaforyką, po prostu nie umie jeszcze inaczej.
Piotr Dobrowolski, "Mig 13", PG 13 w Wałbrzychu
Agnieszka Belka, "Klik", Gimnazjum nr 27 Wrocław
Aleksander Małecki, "Echa z MDK-a", MDK Krzyki - Wrocław
Magdalena Pilawa, "Świat Trójki", SP 3 Jelcz – Laskowice
Iwona Dyrkacz, "Klik", G 27 Wrocław
Aneta Jabłońska, "Post Scriptum", ZS Jeżowe
Aleksandra Mierzejewska, "Mig 13", PG 13 w Wałbrzychu
Maciej Radoszko, "Echa z MDK-a", MDK Wrocław - Krzyki
Marietta Stefaniak, "Osa", II LO w Tychach
O! Wydawać opinie i pouczać uczniowie umieją nie gorzej od nauczycieli. I wykorzystują wszelkie do tego okazje. Używają przy tym języka kolokwialnego czy znanego im z gwary uczniowskiej.
Radomir Wit, "Echa z MDK-a", MDK Wrocław – Krzyki
Joanna Peszka, "Dyzio Gimnazjalista", Racibórz
Michał Handzlik, "Re(y)moncik", II LO Ostrów Wlkp.
Filip Stańczyk, X LO we Wrocławiu
Aleksandra Hermet, "Podławek", Gimnazjum nr 9 Wrocław
To już jest sztuka! Rzadka, niestety. Z pewnością wymaga inteligencji, oczytania i wrodzonego dowcipu.
Michał Łabędź, "Peryskop", I LO w Wadowicach
Radomir Wit, "Echa z MDK-a", MDK – Krzyki Wrocław
Kontaminacja to (wg "Słownika języka polskiego"): skrzyżowanie i zespolenie elementów dwóch form, dwóch wyrazów lub dwóch połączeń wyrazowych; wyraz lub związek wyrazowy powstały w wyniku takiego skrzyżowania.
Brzmi zagadkowo, ale przykład pokazuje, że tego rodzaju zabieg może się stać świetną zabawą słowotwórczą lub frazeologiczną (oczywiście, w miarę potrzeb), a tym samym sposobem na tytuł. Istnieje wyraz zdziwienie oraz drugi – zupełnie niezależnie od pierwszego - piwko. W wyniku kontaminacji powstał neologizm zdziwko.
Niestety, nie znalazłam zbyt wielu tytułów powstałych na podobnych zasadach:
Anna Kopcińska, "TAK!", I LO im. T. Kościuszki w Łukowie
... zamiast: wspomnień czar - z powszechnie znanego związku frazeologicznego, autorka wyrzuciła wspomnień i dodała wyborów oraz epitet senny i już mamy jasny obraz tego, co się śniło autorce tekstu na temat wyborów w Polsce.
Nie chodzi tu wyłącznie o cytowanie słów jakiegoś autorytetu, ale przede wszystkim słów rozmówcy, z którym przeprowadzany jest wywiad.
Ale możemy także przytoczyć stosowny fragment jakiegoś znanego utworu literackiego czy piosenki (zdarza się to częściej przy formułowaniu śródtytułów) albo aktualnie modnego powiedzenia którejś z osób publicznych.
Maciej Grenda, "Wkrętak", I LO Jarosław
Kamil Szypuła, "Dyzio Gimnazjalista", Racibórz
Iza Pępek, "NJU Nasha Booda", I LO „Carolinum” Nysa
Agnieszka Belka, "Klik", Gimnazjum 27 Wrocław
Dość często się zdarza, że tytułowi towarzyszy nadtytuł, a wówczas łączą się oba znaczeniowo bądź nawzajem uzupełniają treściowo, ewentualnie całość nabiera nowego odcienia znaczeniowego. Wśród tytułów artykułów szkolnych można dać za przykład takie:
Magdalena Pilawa, "Świat Trójki", SP 3 Jelcz – Laskowice
Tomasz Leśniak, "Osa", II LO Tychy
Tomasz Leśniak, "Osa", II LO Tychy
Tego rodzaju tytuły potrafią wymyślić uczniowie gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych – im człowiek starszy, tym wyczucie języka na wyższym poziomie. Wykorzystują więc powiedzonka, przysłowia i sentencje, kojarzą ze sobą wyrazy, które w takim zestawieniu nadają całości nowe znaczenie, dodają określenia do istniejących związków wyrazowych, wymieniają jeden ze składników związku frazeologicznego itd.
Krzysztof Socha, "Post scriptum", ZS Jeżowe
Paweł Jokiel, "Re(y)moncik", II LO Ostrów Wlkp.
Filip Mitura, "Podławek", Gimnazjum nr 9 Wrocław
Monika Sawicka, "Mig 13", Gimnazjum nr 13 w Wałbrzychu
Pojawiają się od czasu do czasu tytuły w języku angielskim. Ponieważ dzieci i młodzież uczą się go i znają przynajmniej w jakimś podstawowym zakresie, używają powszechnie znanych określeń czy prostych zdań, zrozumiałych dla wszystkich.
Aleksander Małecki, "Echa z MDK-a", MDK Krzyki Wrocław
Pomysłów na tytułowanie artykułów jest nieskończenie wiele. Ważne jest, by unikać słów wulgarnych, treści powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite itp. Mimo tak ogromnej swobody twórczej w tym względzie, musimy pamiętać o naczelnej zasadzie – nie wolno nam kaleczyć ojczystego języka, trzeba go szanować i dbać o jego poprawność.
nauczycielka języka polskiego w Zespole Szkół nr 2 w Wałbrzychu, wieloletnia opiekunka gazetek szkolnych, pomysłodawczyni i organizatorka "Forum Pismaków" - ogólnopolskiego konkursu gazetek szkolnych, członkini Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, przez 8 lat pracowała jako dziennikarka.