MAM W SIECI
Popieramy
O ile nie zostało inaczej zaznaczone teksty w serwisie E-lekcje dostępne są na licencjach Creative Commons.
Trudno mówić o internecie jako o jednym polu eksploatacji utworów, gdyż „internet” to zbiorcza nazwa obejmująca wiele różnych środków technicznych. W internecie może dochodzić do korzystania z utworów na znanych od dawna polach eksploatacji (np. nadawanie, czyli streaming – choć niektórzy twierdzą, że streaming w internecie to nowe, odrębne pole eksploatacji). Niewątpliwie jednak rozwój internetu doprowadził do nowych form korzystania z utworów. Odpowiedź na pytanie, czy te nowe formy to już nowe pole eksploatacji, czy też stanowią one tylko wariant pól znanych już wcześniej, zależy „od miejsca siedzenia”. Z oczywistych względów wydawca, który „zapomniał” wpisać internet do umowy z autorem będzie argumentował, że korzysta z utworu na jednym ze starych pól eksploatacji. Jednak z uwagi na podstawową zasadę prawa autorskiego, jaką jest ochrona interesów twórcy, to twórca powinien mieć w takim sporze ostatnie słowo. Jeżeli zatem umowa była podpisywana w momencie, w którym określony sposób korzystania, co prawda, był znany, nie miał jednak istotnego ekonomicznego znaczenia, to jest to argument przeciwko dopuszczeniu do korzystania z utworu na tym polu bez odrębnej zgody twórcy. Można bowiem wskazywać, że nowe pole eksploatacji powstało dopiero z chwilą, gdy dane korzystanie nabrało znaczenia ekonomicznego. Strony nie mogły zatem wcześniej objąć go umową już chociażby dlatego, że nie były w stanie ustalić adekwatnego wynagrodzenia dla twórcy. Na pewno nie można przyjmować, że internet jako odrębne pole eksploatacji powstał dopiero z chwilą nowelizacji ustawy i wprowadzenia do katalogu pól eksploatacji z art. 50 sformułowania „publiczne udostępnianie utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym”. W taki sposób korzystano z utworów już wcześniej i już wtedy miało to znaczenie ekonomiczne. Można również z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że jeżeli umowy zawarte po tej nowelizacji nie wskazują tego pola wprost lub przynajmniej w sposób pozwalający na jego wyinterpretowanie, to twórca może swobodnie korzystać z utworu „w internecie”. Jest tak dlatego, że po nowelizacji istnieje już wyraźne ustawowe sformułowanie, do którego strony umów powinny się odnosić. Korzystanie z innych sformułowań pozwala podawać w wątpliwość, czy strony miały na myśli korzystanie w internecie, a przynajmniej pozwala twierdzić, że strony umowy chciały dopuścić tylko niektóre zawarte w tym sformułowaniu sposoby korzystania (gdy posłużyły się innym, podobnym sformułowaniem).
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz ICM UW.