Stałe elementy makiety

Gdy bierzemy do ręki gazetę lub czasopismo, niezależnie od jej rodzaju, nie zastanawiamy się nad odruchami, które towarzyszą zapoznawaniu się z ich treściami. Najpierw widzimy okładkę i czytamy znajdujące się na niej "zajawki". Następnie patrzymy na spis treści i szukamy interesujących artykułów. Szukamy znajomych kolumn. Gdy zaintryguje nas konkretne zdjęcie, spoglądamy, kto jest autorem. W ten sposób, zupełnie nieświadomie, posługujemy się gazetowym systemem nawigacji. Dzięki niemu możemy szybko i precyzyjnie określić gdzie znajdują się interesujące dla nas informacje. Gdy mamy do czynienia z niewielką gazetką, liczącą 16 stron, nie zabierze wiele wysiłku przejrzenie ich wszystkich. Wyobraźmy sobie jednak dwustustronicowy magazyn, w którym numery stron występują sporadycznie... W poszukiwaniu ciekawego materiału, o którym dowiedzieliśmy się z okładki, będziemy wertować strony w przód i w tył próbując namierzyć odpowiednią stronę. Aby uniknąć takiej sytuacji, warto poznać stałe elementy graficzne makiety.

Jedynka

Potocznie "jedynką" nazywa się pierwszą stronę gazety lub też okładkę. Żadna dobra okładka nie może być pozbawiona winiety, loga lub też - tytułu. Dzięki temu, patrząc na gablotkę w kiosku bez problemu możemy zobaczyć, czy najnowszy numer naszego ulubionego magazynu już jest w sprzedaży, czy jeszcze nie. Okładka bez tytułu byłaby całkowicie anonimowa. Oprócz winiety najczęściej na jedynce znajdują się zajawki informujące o zawartości pisma. Są one bardzo ważne. Czasem intrygujące zajawki sprawiają, że kupujemy gazetę, pomimo iż jesteśmy stałymi czytelnikami innej. W przypadku dzienników na jedynce występuje też najważniejszy materiał gazety lub jego początek wraz z odsyłaczem do kontynuacji na określonej stronie. W magazynach natomiast najczęściej można spotkać zdjęcie lub ilustrację do tematu numeru. Poza tymi elementami, na okładce, występować mogą jeszcze inne, uzupełniające, mające za zadanie poinformowanie czytelnika o tym: ile kosztuje gazeta i który ma numer i kto ją wydaje. Znajdują się także różne informacje wydawnicze, w tym kody kreskowe, czy numeracja stron zajawionych.

Spis treści

Wyobraźmy sobie że właśnie obejrzeliśmy okładkę pisma, jednak nie uzyskaliśmy informacji na temat numeru strony artykułu, który nas zaciekawił. Zerkamy zatem szybko do spisu treści i znajdujemy dany materiał. W ten sposób korzystamy z następnego znaku nawigacyjnego w naszej podróży po gazecie. W spisie treści znaleźć możemy najczęściej kilka interesujących informacji. Mamy zaprezentowane tu wszystkie artykuły, często wraz z ich tytułami, krótkimi opisami, autorami oraz numerami stron, na których się znajdują. Nierzadko najciekawsze materiały warto wyróżnić dodatkowo zdjęciem lub cytatem. Jest to niejako mapa całej gazety, dzięki której wiemy jak się po niej poruszać. Oprócz tego możemy się spotkać z dodatkowymi elementami w spisie treści, takimi jak słowo wstępne redaktora naczelnego gazety albo stopka redakcyjna.

Jak to wygląda na stronie

Ze spisu treści, po przerzuceniu kilku kartek, znaleźliśmy artykuł, który nas interesował. Wszystko dzięki nieocenionej paginie, czyli numerowi strony. Występuje ona często wraz z dodatkami, takimi jak: tytuł pisma, czy adres jego internetowego wydania. Miejsce, gdzie znajduje się pagina ma różny wygląd – zazwyczaj jest to górny lub dolny zewnętrzny róg pisma, tak aby nie trzeba było otwierać pisma strona po stronie i dopatrywać się jej numeru gdzieś w głębi. Celem osoby projektującej paginy jest umieszczenie jej tak, aby była dobrze widoczna, choć jednocześnie pozostawała dodatkiem do strony a nie elementem dominującym.

Gdy jesteśmy wiernymi czytelnikami tylko jednego działu w gazecie nie musimy posługiwać się spisem treści. Inne cechy charakterystyczne pisma szybko powiedzą nam czy trafiliśmy pod dobry adres. Określone działy często mają przypisane miejsce w gazecie i czytelnik-miłośnik treści w dziale "społeczeństwo" znajdzie go bez problemu, np. dzięki tzw. "belce". Po znajdujących się na górze strony elementach szybko można zorientować się czy dotarło się do artykułów o pożądanej tematyce. Ten stały element przybiera najróżniejsze formy i zawiera w sobie przekaz, który czytelnik powinien rozpoznać jako określony dział – mogą to być kolorowe napisy, grafiki. Często widoczny jest po prostu tytuł działu, przedstawiony w atrakcyjnej graficznie formie.

Powiedzmy, że znaleźliśmy się na odpowiedniej stronie w wybranym dziale. Co dalej? Czytamy tytuł, lead i…Nasz wzrok pada na inicjał, czyli element graficzny, który zaraz potem przyciąga nasz wzrok do czytania tekstu w odpowiednim miejscu. Inicjał to kotwica, która sprawia, że po przeczytaniu najważniejszych słów na stronie nie zaczynamy błądzić wzrokiem zniechęceni drobnym tekstem w poszukiwaniu czegoś wizualnie ciekawszego. Wielkość inicjału bywa różna, ale zasadniczo powinna współgrać z długością tekstu i wielkością tytułu. Niezgodnie z zasadami projektowania graficznego gazet wygląda inicjał na jednokolumnowej stronie wysokości aż 14 wersów. Nie może on skupiać wzroku aż do tego stopnia.

Abyśmy w trakcie lektury zbytnio się nie znużyli się spotkamy w tekście wyimki i cytaty. Urozmaicają one optycznie stronę. Wyimki i cytaty mogą pojawiać się także z innymi elementami, ale czytelnik nie powinien mieć większych trudności z rozpoznaniem ich – dzięki cudzysłowom, kursywom czy podpisom cytowanych autorów. Projektant powinien mieć na uwadze, aby nie pozwolić na zbyt krótkie lub zbyt obszerne zamieszczenie obydwu elementów, aby nie przeciążyć danego obszaru strony lub w niepotrzebny sposób przykuć nim uwagę.


Istnieją również stałe elementy makiety, na które czytający rzadko zwraca uwagę. Jest to m.in. podpis autora tekstu, znajdujący się na początku lub na końcu tekstu. Szybciej jesteśmy w stanie powiedzieć, o czym był materiał lub jaki jest jego tytuł, niż kto go napisał. Prawie kompletnie pomijanymi elementami są źródła i podpisy autorów zdjęć, infografik czy ilustracji. Są to elementy umieszczane niewielką czcionką bądź tuż przy elemencie którego dotyczą bądź zbiorowo przy końcu artykułu. Informacje tam zawarte są ważne ze względu na prawa autorskie osób wykonujących wykorzystane prace. Dzięki nim fotograf, którego nazwisko pojawiło się w źródle może upominać się o należne mu wynagrodzenie. Często przy materiałach zdjęciowych zamieszczonych na łamach gazety pojawia się również inny element informacyjny. To podpis do zdjęcia. Nie zawsze czytelnik z samej tylko fotografii jest w stanie wydedukować, o co w niej chodzi. Wyobraźmy sobie zdjęcie dwóch mężczyzn w garniturach. Jeden z nich szeroko się uśmiecha a drugi ma skwaszoną minę. Na pierwszy rzut oka jeden jest sympatyczny a z drugim nie chcielibyśmy mieć nic wspólnego. Po przeczytaniu podpisu do zdjęcia nasze nastawienie może ulec zmianie: "Pan X (uśmiechnięty) wygrał sprawę będąc oskarżonym o kradzież 1000000zł z powodu zaginięcia materiałów dowodowych. Pan Y (skwaszony) zadeklarował odwoływanie się od tej decyzji". I w ten sposób nasza sympatia do uśmiechniętego pana X zamieni się w solidarność z panem Y. Zatem nawet niewielki podpis do zdjęcia może przestawić szerzej jego kontekst.

I tym podobne

Zależnie od potrzeb projektu i woli projektującego w gazecie może pojawiać się więcej zasadnych stałych elementów makiety. Np. tematy numeru, raporty specjalne i inne, które wymagają użycia dodatkowych elementów graficznych Każda makieta powinna zawierać podobne elementy, które mogą być w razie potrzeby użyte w konkretnym materiale. Natomiast ich forma zależy w głównej mierze od pomysłu projektanta oraz opinii czytelników. Zdarza się jednak spotkać okazjonalnie materiały, które łączą stałe elementy ze specyfiką danej publikacji. Przykładowo materiał bożonarodzeniowy, który zawierać ma raport specjalny, powinien łączyć element raportu specjalnego z motywami świątecznymi, by czytelnik nie miał wątpliwości czego dotyczy. Tego typu wyzwania dają duże pole do popisu ciekawym pomysłom i rozwiązaniom graficznym, co owocuje dobrą zabawą ze strony projektanta.

Dorota Cybulska

Graficzka prasowa, pracuje w wydawnictwie Axel Springer Polska